GOŚCIE
DODAJ WPIS
Kto:
Wpis:
Dodaj
Zamknij
Miaukins (Dziadzia, Wojsiełk) 2015-01-06 15:53:57
Ojciec ma swoje plany wobec każdego swojego dziecka. Także i Sylwka. Z oczu łzy, na ustach uśmiech: widać potrzebował Go do swojej orkiestry.
Lupus 2014-12-31 07:13:30
31 grudnia Sylwestra
Zwykle żeśmy się radowali...

Wspomnienie Małgosi
Sylwka poznałam na mojej pierwszej pielgrzymce wileńskiej w 2003 roku. Trafiłam wtedy do grupy zielonej i w głównej mierze dzięki Niemu pielgrzymuję w niej już 11 lat.
Niesamowite umiejętności muzyczne Sylwka, jego śpiew i gra powodowały, że nie wyobrażałam sobie, by kiedykolwiek zmienić grupę. Wtedy grupę zieloną prowadził jeszcze ks. Grzegorz Radzikowski. Sylwek pielgrzymowanie w Zielonej rozpoczął rok wcześniej czyli w 2002 roku. Ta moje pierwsza pielgrzymka wileńska, dość trudna dla mnie fizycznie. Pan Bóg postanowił wtedy pokazać mi, że zbytnia pewność siebie to błąd - mnie wydawało się wtedy, że co tam pielgrzymka, jak ze mnie, przewodnika górskiego taki piechur - no i aby utrzeć mi nosa "podesłał mi" zbyt małe buty. Można się domyślać co było potem, droga przez mękę, krwawiące stopy itp. Śpiew i rytmiczna gra Sylwka powodowały jednak, że mimo tego cierpienia doszłam do Wilna.
Od tej pory już nie wyobrażałam sobie lata bez pielgrzymowania do Matki Ostrobramskiej, mając możliwość pójścia w takiej grupie jak zielona. Klimat nadawali jej zarówno kolejni niesamowici Przewodnicy (po ks. Grzegorzu był ks. Stanisław Goliszek - uosobienie dobroci, a po nim, nasz obecny ks. Andrzej, który jak już coś powie to człowiekowi zapada głęboko w serce), oraz Sylwek, który nawet jak już każdy z nas miał dosyć, bo skwar przygniatał do ziemi a nogi nie chciały iść, to jego gra i śpiew powodowały pierwsze cudowne uzdrowienia pielgrzymów :).
Sylwek był altruistą, potrafił każdego wysłuchać i zrozumieć. Miał niebywałą łatwość kontaktu z drugim człowiekiem. W 2008 roku nie mogłam pielgrzymować, co bardzo przeżywałam. Któregoś dnia telefon- dzwoni Sylwek z pozdrowieniami z trasy, pytając się jednocześnie czy chcę posłuchać śpiewów pielgrzymkowych, bo właśnie zaczynają śpiewać (to było już gdzieś na Litwie). I tak przy włączonym telefonie, miałam okazję posłuchać przez ok 5 minut akordeonu Sylwka i śpiewających pielgrzymów. Było to wtedy dla mnie, pielgrzyma który musiał zostać w domu, niesamowite przeżycie. Ze względu na masę zajęć i czasem inne "imprezy" w ostatnich latach Sylwek już rzadziej gościł w naszej grupie, czasem była to tylko połowa pielgrzymki.
Nie można było mu tego mieć za złe, bo każdy z nas ma prawo do własnych wyborów. Ale nawet jak go nie było, to zawsze była nadzieja, że za rok do już zagości na dłużej w grupie.
Nie wyobrażam sobie jak teraz będą wyglądały pielgrzymki bez niego, gdy tej nadziei już ie ma..., który był jak sól w potrawie, nadawał jej smak. Razem z Księdzem Andrzejem od paru lat tworzyli szczególny duet, byli jak Rodzice grupy Zielonej. A teraz ks. Andrzej będzie musiał być i Ojcem i Matką dla nas Zielonych....
Dziękuję Panu Bogu, że dane mnie było tutaj pielgrzymować, że Maryja mnie tutaj zaprosiła, że kiedyś wcześniej poczułem w sobie talent pisania wspomnień z tych przeżytych pielgrzymek, że naprzykrzałem się pielgrzymom, prosząc ich o opinie, refleksje z drogi. Dzięki temu mogłem odszukać napisane ciepłe słowa różnych osób o Sylwku z ostatnich 6 lat.
Tak powstała ta prezentacja. Pewnie będą dalsze, gdyż temat jest jak rzeka, tyle wdzięczności w nas pozostało do wyrażenia mu w modlitwie.

Dziękuję również wszystkim przyjaciołom, którzy się zaangażowali pomimo bólu by dać swoje świadectwo, jesteśmy Mu to winni. (pewnie do wielu jeszcze nie dotarła ta smutna wiadomość)



Ks. Andrzej, Małgosia, Boguś, Ewa, Renia, Hania, Janusz, Zygmunt, Jan i Jacek z zielonej, Ewa z pomarańczowej, Edmund z Zegrza, Romka z Chorzowa, Mary z grupy medialnej,
Ryszard z Hamburga. Przepraszam jeśli kogoś pominąłem.
Agata z zielonej 2014-12-24 07:54:40
Jak ciężko pogodzić się z tym, że już nie spotkamy się ze śp. bratem Sylwkiem. Wszyscy modlimy się i tęsknimy za jego muzyką. Na pielgrzymce byłam pierwszy raz, więc tylko kilka dni śpiewałam przy dźwiękach akordeonu. To było wyjątkowe przeżycie. Z bratem zamieniłam parę zdań, gdy na postoju przyniosłam tekst piosenki "O zielonej". Podczas prezentacji grup wszyscy razem śpiewaliśmy: "Ave Maryja, w zielonej radość trwa, Ave Maryja misyjna wiedzie nas..". Dziękuję Bogu za te chwile współpracy, radości i wspólnego pielgrzymowania.
Z nadzieją idziemy dalej - kiedyś dołączymy do brata Sylwka i razem przy akordeonie zaśpiewamy "Pan jest pasterzem moim, niczego mi nie braknie....".
Lupus 2014-12-23 21:10:35
Gdyby ktoś z pielgrzymów zechciał otrzymać coś o śp. Sylwku Ludwiniaku,
nieodżałowanemu harmoniście z zielonej.
niech się skontaktuje z jacek2lupus48@gmail.com
Posiadam trochę jego zdjęć, prezentacje wspomnieniowe o nim,
piosenki z pielgrzymki w jego wykonaniu. Prześlę
Jacek Wilk
pielgrzym 2014-12-23 13:12:03
Wszystkiego najlepszego z okazji świąt Bożego Narodzenia oraz Nowego Roku 2014...życzy Powiat Węgrowski i okolice....
Brat Janusz 2014-12-20 09:40:43
Śpiewałem dla Boga przy akompaniamencie Sylwka w grupie zielonej. Myślę ,że Pan Bóg potrzebuje takich ludzi do Chóru Anielskiego. Sylwku ... smutek pozostał, ale jest nadzieja że się tam spotkamy ....
Ignac z zielonej 2014-12-19 20:42:02
Wybieramy się w niedzielę 21 12 na mszę za brata Sylwka, jest jeszcze miejsce
andrzej 2014-12-15 22:26:42
https://www.youtube.com/watch?v=LJ1jXGVkD_s
andrzej 2014-12-07 23:35:02
kazdy kto poznal Sylwka to wie zeto czlowiek dobra dusza,zawsze byl mily,usmiechniety,zauwazylem ze Pan Bog dobrych ludzi zabiera do siebie.pewnie mial tak plan
ignac 2014-12-07 21:08:47
Wyrazy współczucia rodzinie
Artur Zielona Konstancin Jeziorn 2014-11-29 20:47:05
Zawsze chciałem iść w tej pielgrzymce ,coś mnie pchało idzi ,idzi i w końcu poszedłem pierwszy raz i właśnie poznałem ciebie, widocznie Bóg tak chciał , każdy dziwięk akordeonu będzie mi przypominał o tobie że miałem zaszczyt poznać tak fajne braciszka uśmiecham się kiedy przypominam sobie kiedy razem szliśmy ,śpiewaliśmy ale więżę że ty Bracie Sylwestrze cieszysz się razem ze mną i nie masz mi za złe ,wszyscy Matko Idziemy Do Ciebie Amen .
Ewa z niebieskiej 2014-11-28 17:36:09
Ze smutkiem przeczytałam wiadomość..... i łzy same płyną i nie chcą przestać, ale przyjdzie taka chwila, kiedy zrozumiemy, że dla Niego to nie koniec, a początek.
Początek życia w Tobie Panie.
Basia z Wrocławia-zielona 2014-11-24 13:07:19
Kiedy w piątek przeczytałam wiadomość o Bracie Sylwku zwaliło mnie to zupełnie z nóg. To wielkie błogosławieństwo, że trafiłam na pielgrzymkę wileńską i właśnie do grupy zielonej, z którą szłam już 7 razy. Wierzyć mi się nie chce, że coś się skończyło bezpowrotnie... Chociaż od kilku lat odzwyczajał nas od siebie, gdyż nie szedł przez całą pielgrzymkę, tak też było w tym roku. To piękne, że żył tak iż wielu ludzi będzie pamiętać o Nim w modlitwie - ja również.
Wieczne odpoczywanie racz Mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj Mu świeci.
Ewa pomarancza 2014-11-24 07:16:16
Nie zdążyłam Cię poznać.
Trwa fermata smutku
Czarne łzy przycisków akordeonu
Milczą w żałobnym GRAVE.
Nie słyszałam Twego głosu.
Wiatr utraty nie poruszy
Białych klawiszy.
Słyszałam, jak grały
Dotknięte ręką Muzyka.
Na zdjęciu
Uśmiech Bożej Radości
Pozostanie na wieczność
Gdzie przebywasz z Panem
I orędujesz
Za Rodziną
Ojczyzną
Pielgrzymkowymi braćmi ...
Nie znałeś mnie.
Teraz już znasz.
Oręduj i za mną
Sylwku.
Pokój Tobie.
Basia 2014-11-23 11:16:39
Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą.
Jan z zielonej 2014-11-21 21:23:05
Wieczny odpoczynek Sylwkowi racz dać Panie
Dziękuję Bogu za wspólne z Nim do Wilna wędrowanie
Matko idziemy do Ciebie…, To idzie ona misyjna zielona…
Otwórz Mu swego sadu furtkę Maryjo i weź Go w ramiona
Sylwek zakończył ziemską pielgrzymkę a my pójdziemy dalej
Jakże byłby świat ubogi Sylwku gdybyśmy się nie spotkali…
Lupus 2014-11-21 15:33:45
Dojechaliśmy z Krakowa o 10,50. Do kościoła szła jakby pielgrzymka.
A w kościele zbity tłum, może z 500 osób. Ciężko było się przecisnąć.
W tym tłumie nas z suwalskiej tylko 9 osób. Nie wiedzieli.
Proboszcz tego kościoła wyraził się, że takiego pogrzebu nie widział.
Bo było to wydarzenie, smutne wydarzenie
Nie wyobrażaliśmy sobie, że mogłoby nas zabraknąć. Przecież tyle
mu zawdzięczamy. Był prawdziwie nr 2 w grupie zielonej po ks. Andrzeju.
I to on go pięknie pożegnał wyciskając nam łzy z oczu.
Małgoś 2014-11-21 00:05:36
mnie niestety nie udał się dotrzeć na pogrzeb Sylwka. ale bardzo "zazdroszczę" i jednocześnie dziękuję tym wszystkim którzy Go odprowadzali.. najgorsze jest to że pozostała tak wielka pustka, którą niemożliwe jest wypełnić :( ...
zielona 2014-11-20 23:18:55
wciąż ryczę.... bo nie mogę sobie wyobrazić, że Jego już nie ma tu.... jakby umarł Brat :(
Gość z 17 WAPM 2014-11-20 22:21:39
Dzisiaj był piękny pogrzeb Sylwka, niewielki kościół, pełen tych którzy przyszli na ostanie spotkanie i krzepiące słowa księdza Andrzeja ,
Jakim był Sylwek chyba każdy wie, to był bardzo dobry człowiek , wrażliwy ciepły i zawsze radosny ze swoim śmiechem i nieodłącznym akordeonem...
Niewielki nowy cmentarz, w lasku, wokół drzewa, jak na postoju grupy, w środku grób Sylwka kipiący od kilku warstw kwiatów, gdyż nie było już gdzie kłaść.
Chyba z godzinę nad grobem śpiewaliśmy piosenki pielgrzymkowe, którymi On nas zawsze obdarzał..
Na koniec zaśpiewaliśmy "Furtkę" nie było chyba nikogo kto by nie płakał...
Potem już tylko cisza,
Sylwek zaczekaj tam na nas u Matki Bożej, zaczekaj..
Dołączymy.......

Msza miesiąc po śmierci Sylwka odbędzie się 21.12.2014. o godz 9.00 w Miąse k/Tłuszcza
poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 nastepna
LINKI
Copyright 2009-2010 salezjanie.suwałki.pl projekt: x-grafik.pl
Odwiedziło nas: 490080