GOŚCIE
DODAJ WPIS
Kto:
Wpis:
Dodaj
Zamknij
nowa zielona 2016-03-21 19:51:03
Święta prawda.
geniu czerwona 2016-03-21 08:25:34
chleb jest, zupa jest, woda jest, wszystkiego tyle na ile moce przerobowe pozwalają np woda, wyobraźcie sobie sytuację, że dochodzimy na nocleg i jest komunikat, że zupa albo woda będzie na 22 bo się nie zagotowała , ale by się działo. Wszystko można poprawić. Czasami mam wrażenie, że ludzie idą na pielgrzymkę i uważają, że wszystko im się należy bo się zapisali i zapłacili w dodatku i powinni ich za to na ołtarze za życia wynieść
Ewa- niebieska 2016-03-20 01:04:18
Jak można wypisywać i powtarzać plotki...jak się samej nie służyło na kuchni.
Skoro siostrze nie smakuje zupa to proszę nie jeść.

A JA UWIELBIAM ZUPĘ JEST TAKA W SAM RAZ. POZDRAWIAM SZEFOWĄ KUCHNI
I DZIEKUJĘ JEJ ZA SERCE I POŚWIĘCONY CZAS W KUCHNI PIELGRZYMKOWEJ.

POZDRAWIAM NORMALNYCH NIEBIESKICH
niebieska 2016-03-19 19:45:53
jedzonko na Pielgrzymce pycha....zupki i chlebek...brata chlebkowego widziałam i ślę same dobroci pod Jego adresem...natomiast Szefowej Kuchni nie miałam okazji poznać...ale jeśli ktoś zgłasza,że nie idzie służyć w tej służbie z powodu atmosfery to już staje się niemiłe...rozumiem ,że Szef to Szef...ale normalny ,a nie Tyran...że ludzie płaczą....pozdrawiam
Niebieska siostra 2016-03-18 22:59:07
To co napisałam o szefowej kuchni to niestety szczera praeda ze pielgrzymi zwlaszcza posługujący w kuchni przez nia placza bo moj znajomy byl na kuchni w zeszlym roku i z trudem tą sluzbe przetrwal i nie chodzi o ciężką prace jaka jest na kuchni a o atmosferęjaką wprowadza szefowa kuchni po prostunie da sie pracowac dlayego jestem za zmianą ale tylko tej kierowniczki kuchni
geniu czerwona 2016-03-16 08:37:21
jeszcze cztery miesiące
Siostra pielgrzymkowa 2016-03-05 21:56:37
Ja chodzę już od ładnych paru lat z tą Pielgrzymka i nie mam pojęcia o jakich płaczach "Niebieska siostra" pisze. Może siostra chce zająć miejsce "szefowej kuchni" i spróbować czy zawsze będzie służyła z uśmiechem, a wszyscy będą zadowoleni z jej pracy. Na dobry początek proponuje zgłosić się na kilka dyżurów do kuchni, a potem oceniać. Ja uważam, że praca w pielgrzymkowej kuchni to szczególnie trudne i ciężkie zajęcie, bez porównania z samym pielgrzymowaniem. Moje doświadczenie z kuchnią i ludźmi tam pracującymi jest bardzo pozytywne. Zupy są "normalne", a nie z zaparzanego chińskiego makaronu jak na niektórych Pielgrzymkach, a z niejednej pielgrzymkowej kuchni zupy w swoim życiu jadłam. Chleba jest zawsze i w dodatku jest świeży, czego więcej chcieć? Szczególne pozdrowienia dla Brata, który wydaje chleb:-) Do zobaczenia na trasie
Niebieska siostra 2016-03-03 09:45:49
Witajcie!
Z tego co wiem raczej nie da pogodzić się pielgrzymki że SDM, trzeba coś wybrać ja też miałam dylemat czy przyjąć gości do domu ze świata czy pielgrzymka i wybrałam pielgrzymkę no po części dlatego że jeszcze nie do końca urządzone mieszkanie a ta pielgrzymka jest wyjątkowa no może poza szefową kuchni pielgrzymowej polecam kierownictwu pielgrzymki tą panią zwolnić bo ona tam rządzi a nie służy i cierpią Pielgrzymi i wiem co mówię nie jeden brat czy siostra przez tą panią z kuchni plakali
nowa biała :) 2016-02-20 23:26:50
Przepraszam czy ktoś wie czy w tym roku pielgrzymka będzie trwać od 15 do 26 lipca ? Zamierzam wybrać się do Krakowa na światowe dni młodzieży i potrzebna mi ta informacja już dziś. :) tęsknie za klimatem pielgrzymki i za wami bracia i siostry :) . proszę o modlitwę w mojej intencji aby i w obecnym roku udało mi się wyruszyć i dotrzeć do Matki Ostrobramskiej . :) Chwała Panu !
Ewa- niebieska 2016-02-15 22:03:36
No jeszcze pinć miesińcy i idymy ( po jakiemu to jest...? no bardzo mi się podobo:) ).
Nie ma jak poranna rosa, tęsknie już za nią...A zgniatana butelka jest zawsze po coś.
Do zobaczenia na pielgrzymkowym szlaku do Matki Miłosierdzia. Szczęść Boże.
geniu czerwona 2016-02-15 12:26:09
no , wreszcie jakieś wpisy których nie muszę oprotestowywać, a tak z innej strony, po poznańsku - wiaruchno kochanono, jeszczy pinć miesińcy i idymy, i cało staro eka widzi sie na dródze
niebieska 2016-02-14 14:58:17
Na początek to pozdrawiam wszystkich pielgrzymów i organizatorów:) najbardziej oczywiście niebieskich:)
Podsyłam filmik, jak "nasi" z Solecznik przygotowują się ŚDM:)
https://www.youtube.com/watch?v=HcloD3Q59x8
nowa zielona 2016-02-14 12:34:17
Byłam na tej pielgrzymce w ubiegłym roku po raz pierwszy. uważam że jest doskonale zorganizowana, wielkie podziękowania dla organizatorów, księży , służby porządkowej, służby medycznej oraz osób pracujących w kuchni pielgrzymkowej. Zawsze było dobrze przygotowane miejsce na nocleg, były gorące napoje i wrzątek co rano i wieczór, nigdy nie zabrakło chleba i zupy, służby porządkowe zawsze dbały o nasze bezpieczeństwo na trasie i noclegu a siostry medyczne były na każde zawołanie. Proszę sobie wyobrazić że rano trzeba załadować na przyczepę 1000 bagaży a wieczorem znów rozładować. Maruderom proponuję pomoc na przykład w kuchni czy załadunku bagaży. Pozdrawiam wszystkich Nowa zielona
Ewa- niebieska 2016-02-14 01:04:16
Paulo Coelho „Pielgrzym”
Anioł zawsze nas ochrania, jest darem boskim – nie trzeba go wzywać.
Oblicze twojego anioła ukazuje się zawsze, gdy ze szlachetnością odnosisz
się do świata. Jest strumieniem, polem, błękitem nieba.

DZIĘKUJĘ BOGU ZA ORGANIZATORÓW PIELGRZYMKI WILEŃSKIEJ.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich pielgrzymów i niebieskich tzw. NORMALNYCH
zielony 2016-02-13 17:43:55
Byłem na pielgrzymce wileńskiej 13 razy. To wspaniała pielgrzymka , wspaniali ludzie i organizatorzy. Nasz przewodnik też śpi pod namiotem. Ale jeżeli miejscowy ksiądz zaprasza księży na nocleg , to na Boga , dlaczego mają odrzucić zaproszenie. Ileż złości przewija się z wpisu podpisanego "siostra pomarańczowa' i wcześniejszych. Nie podoba Ci się pielgrzymka to nie idź. Po co się frustrować. Że młode dziewczyny idą na pielgrzymkę "szukać męża"? Co za głupota. W dzisiejszych czasach młode dziewczyny nie czekają w domu na propozycję małżeństwa. Mają tyle innych możliwości. Młodość ciągnie do młodych. Nawet jeżeli to klerycy. Apele wieczorne się nie podobają? No to zrób sobie swoje modlitwy. Mnie i innym się podobają i dlatego w roku jak Opatrzność pozwoli , znowu z grupą przyjaciół wybieramy się na tę piękną pielgrzymkę.
Inna "zielona" siostra pielgrzym 2016-02-12 20:46:56
Czytanie z Księgi proroka Amosa
Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli. Wtedy Pan, Bóg Zastępów będzie z wami, tak jak to mówicie.....

Może warto wszelkie uwagi zgłosić bezpośrednio u organizatorów? Każdy ma swoje, inne spostrzeżenia. Z przykrością zauważam, że to forum zaczyna przypominać jakieś forum plotkarskie. (To moje odczucie po lekturze ostatnich wpisów).
Chyba większość uczestników jest zadowolona, o czym świadczą wcześniejsze życzliwe wpisy i zawiązane znajomości. Więcej pozytywnego myślenia:) Jeszcze się taki nie narodził, coby wszystkim dogodził:)) Do zobaczenia na trasie.
I na dobranoc trochę poezji: http://www.radiopielgrzym.pl/o-jezu-cichy-i-pokornego-serca.html
Siostra z pomarańczowej 2016-02-11 22:14:49
Witam serdecznie... XXV MPP to moja kolejna już Piesza Pielgrzymka nie tylko do tronu Matki Bożej Miłosierdzia, ale i również Matki Bożej Częstochowskiej. Ciekawostką jest to drodzy Pątnicy, że my tak naprawdę idziemy sami dla siebie. Każdy z nas ma jakąś intencję, którą omadla...
Nie rozumiem tylko kilku rzeczy (kwestii) w Pieszej Pielgrzymce Suwałki-Wilno.
Po pierwsze kierownictwo - na pieszych pielgrzymkach do Częstochowy kierownictwo pielgrzymki szło na czele pierwszej grupy cały czas... a tu... jadą samochodami, śpią, kiedy my idziemy (bo przecież muszą odespać ciężką noc na plebanii lub u gospodarzy gdzie dywany było trzeba prać po nich) i jeszcze narzekają, że powoli idziemy... że zachowujemy się jak chamy... Później prowadzą niby "Apel Maryjny", który jest bezsensownym gadaniem i uczeniem zgniecania butelki plastikowej... ŻENADA
Po drugie - znam tylko jednego Księdza, który przez dwa lata spał razem z pątnikami pod własnym namiotem..., który codziennie rano i wieczorem rozkładał swój namiot i mył się razem ze wszystkimi w miskach - Ks. Przemek (nazwiska nie pamiętam), przewodnik grupy złotej. To jest prawdziwy pielgrzym, który dzielił losy z każdym z nas.
Po trzecie - zgadzam się z SIOSTRĄ, która pisała wcześniej... kiedy my na Apelu to Księża, porządkowi szukają pojazdu żeby choć w jeziorze się wykapać... ŻENADA
Po czwarte - te panienki, które cały czas jeżdżą samochodami... Masakra... one tam nie są potrzebne...
Po piąte - nie rozumiałam naszych sióstr zakonnych, które razem z nami szły do tronu Matki Bożej Ostrobramskiej... ich reakcję na modlitwy innych grup.
Tak naprawdę jakbym miała iść jeszcze raz na tą pielgrzymkę to bym poszła tylko i wyłącznie z GRUPĄ ZŁOTĄ (choć od 5 lat chodzę z pomarańczową)!!!! Dlaczego? - ponieważ w tej grupie nikt nikogo nie odtrąca, nie potępia, nie karci, ale każdy wspiera się nawzajem. To grupa, która potrafi się pomodlić, pośmiać, pośpiewać. Życzę jej przewodnikowi, aby ją jak najdłużej prowadził... (choć wiem że Ks. Przemek rozważa zrezygnowanie z pielgrzymki) Siostra K.
SIOSTRA 2016-02-08 19:44:02
A POZA TYM IDZIE TAM WIĘKSZA ILOŚĆ DZIEWCZYN PO TO BY ZNALEŚĆ MĘŻA A NIE NAWRÓCIĆ SIĘ W ŻYCIU I ZMIENIĆ SWOJE DOTYCHCZASOWE ŻYCIE.WIDAĆ BYŁO WYRAZNIE U DZIEWCZYN PO CO TAM IDĄ NIE MAJĄ ANI TROCHE SKROMNOŚCI ZARYWAĆ DO MŁODYCH KSIĘŻY I KLERYKÓW KTÓRZY SZCZEGÓLNIE W MŁODYM KAPŁAŃSKIM WIEKU POTRZEBUJĄ WYCISZENIA DUCHOWEGO
SIOSTRA 2016-02-08 19:36:25
CZEŚĆ WSZYSTKIM PIELGRZYMOM .PRAGNĘ DAĆ DO ZROZUMIENIA ..ŻE BYŁAM TRZY RAZY I WIĘCEJ NIE MAM ZAMIARU CHODZIĆ JUŻ WIĘCEJ DLATEGO ŻE KAŻDA PIELGRZYMKA JEST TAKA SAMA OPARTA NA CZYSTYM EGOIŻMIE GDZIE IDĄ OBOK SIEBIE NIBY SIOSTRY I BRACIA W PATRZENI TYLKO W SIEBIE SAMEGO LUB KOGO PODERWAĆ I WYKORZYSTAĆ.W MOIM PRZYPADKU NIE ZNALAZŁ SIĘ NIKT KTO BY MI NAPRAWDĘ POMÓGŁ GDY BARDZO CIERPIAŁAM.WRĘCZ JESZCZE NAGANNE OTRZYMAŁAM ŻE MOGŁAM SIĘ NIE WYBIERAĆ.DZIĘKUJE ZA PIELGRZYMKĘ ALE TO JEST CZYSTE OSZUSTWO
geniu czerwona 2016-02-08 09:28:43
księża i siostry, ale trochę też wszyscy funkcyjni mają gorzej na trasie, dlaczego? piszę jako drogowy na wielu pielgrzymkach ( od 84 ). prowadzą wykłady, modlitwy, śpiewają, gdy jest postój na mszę, my możemy iść albo nie iść, możemy kimnąć się w ławce, albo między itd, księża muszą wyjść do ołtarza i nie ma zmiłuj, gadanie do mikrofonu na trasie , też nie jest fajne, spróbujcie chociaż przez 15 minut, żeby było ciekawie, żeby słuchali itp, drogowcy mogą iść jak wory i albo samochód wjedzie w nich albo w grupę, idę, modlę się i oczy dookoła głowy, jeszcze trzeba wybiec do przodu obstawić skrzyżowanie, a jeszcze coś wypadnie na postoju i na kogo liczyć, że ktoś pomoże - po pierwsze funkcyjni. ktoś się chce wyspowiadać na trasie i nie powiesz mu siostro później na postoju, musisz bo zrezygnuje.Jeśli drogówka ma osobną salę, czasami, to uwierzcie zasypiamy jako jedni z pierwszych, nie dlatego, że jesteśmy śpiochami, my jesteśmy skonani. Mówicie , że pielgrzymka jest fajnie zorganizowana, ktoś to wcześniej przygotował i w trakcie też nad tym czuwa. Jeszcze ktoś musi np rozładować i załadować bagaże, pilnować w nocy placu albo pracować w kuchni i gdzie oni mają spać, umyć się jak są wolni dopiero jak obsłużą ostatniego pielgrzyma?
poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 nastepna
LINKI
Copyright 2009-2010 salezjanie.suwałki.pl projekt: x-grafik.pl
Odwiedziło nas: 543739